fbpx

Savoir-vivre studencki. Etykieta akademicka

103
Share on facebook
Share on twitter

Już niedługo rozpoczną się zajęcia na uniwersytecie i będziecie musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W końcu studia to nie liceum czy technikum. Każdy spodziewa się, że na uczelni będzie trochę inaczej. Niektórzy z was może zastanawiają się, jak należy się zachowywać w tej nowej sytuacji?

Jak zwracać się do wykładowców?

Pierwsze pytanie, które możecie mieć to jak należy zwracać się do prowadzących? W części szkół średnich panuje zwyczaj zwracania się do nauczycieli jako „profesorów”. Na studiach jednak jest inaczej. Szybko zauważycie, że prowadzący zajęcia mają różne stopnie naukowe. Niektórzy będą doktorami, inni doktorami habilitowanymi, a jeszcze inni profesorami. Czasami możecie mieć też zajęcia z osobami posiadającymi stopień magistra. Do każdego z nich zwracamy się w inny sposób. Jeżeli zajęcia prowadzi magister, to należy się do niego zwrócić „Panie/Pani Magister”, do doktora „Panie/Pani Doktor”, do doktora habilitowanego i profesora „Panie/Pani Profesor”. Nie bez powodu podane tutaj zwroty zaczynają się wielką literą – w taki sam sposób zwracamy się do prowadzących pisząc maila.

Jak napisać maila do prowadzącego?

O czym jeszcze należy pamiętać pisząc do wykładowcy? Dobrze w temacie maila napisać konkretnie w jakiej sprawie się pisze np. „Praca zaliczeniowa – I SUM SM”, „Praca zaliczeniowa z przedmiotu Bezpieczeństwo międzynarodowe” lub „Poprawa oceny z przedmiotu Prawo prasowe”. Pamiętajcie, że prowadzący mają wiele grup, dlatego podpisując się oprócz swojego imienia i nazwiska należy wskazać kierunek, na którym się studiuje (jeżeli rok podzielony jest na grupy, należy także dopisać numer grupy). Inne rzeczy, o których powinniście pamiętać:

  • unikajcie potocznych wyrażeń typu „nie ogarniam materiału” lub „byłoby super, gdyby…”. Traktujcie korespondencję z prowadzącymi jak oficjalną korespondencję, a zatem wykorzystujcie styl oficjalny wypowiedzi. Treść maili powinna być krótka, zwięzła i na temat.
  • nie opisujcie rzeczy, które nie są niezbędne i  nie wiążą się ze sprawą, w której piszecie.
  • wszelkie załączniki powinny być związane z kwestią, w związku z którą kontaktujecie się z prowadzącym.
  • kończąc maila warto zawrzeć zwrot grzecznościowy. Dobrze, żeby był to jeden z wymienionych: „Łączę wyrazy szacunku”, „Z poważaniem” lub „Z wyrazami szacunku”. Inne uważa się za zbyt mało oficjalne.

I ostatnia rzecz, o której warto pamiętać – piszcie z „poważnych” adresów mailowych. Najlepiej by był to mail uniwersytecki (@st.amu.edu.pl). Mie korzystajcie z adresów typu „sercowaksiezniczka@wp.pl” lub „gargamel.rzadzi@onet.pl”. Prowadzący nie spojrzą poważnie na tego typu maile, a niektórzy nawet ich nie otworzą.

Obecność na zajęciach i akademicki kwadrans

Poruszę teraz kwestię chodzenia na zajęcia. Na pierwszym roku wszystkie zajęcia uznawane są za obowiązkowe – także wykłady. Jeżeli prowadzący sprawdza obecność na każdych zajęciach, wówczas na początku semestru przedstawi kwestię nieobecności – ile jest dopuszczalnych i czy trzeba je odrabiać. Niektórzy, zwłaszcza na wykładach, mogą decydować o puszczaniu od czasu do czasu listy obecności. W takiej sytuacji nie można mieć pewności, czy lista będzie co tydzień, czy może będzie puszczana losowo co kilka tygodni. Obecność na liście może skutkować np. mniejszą liczbą pytań na zaliczeniu albo dodatkowymi punktami. Niezależnie jednak od tego, czy prowadzący nagradza za obecność na zajęciach, warto na nie chodzić, ponieważ będziecie wiedzieć, co dokładnie było omówione oraz możecie zapamiętać coś, czego nie będzie w notatkach. A czasami takie, z pozoru, nieistotne informacje mogą być przydatne. I jeszcze jedna ważna kwestia – na zajęcia możecie spóźnić się maksymalnie 15 minut. Jest to tzw. kwadrans akademicki, który jest tolerowany przez większość prowadzących (niektórzy jednak nie tolerują spóźnień). W społeczności akademickiej przyjęło się także, że gdy upłynie 15 minut, a prowadzącego dalej nie ma, to możecie zrobić listę obecności i pójść np. do domu czy do biblioteki (jednak tylko, jeżeli prowadzący nie uprzedził was o swoim spóźnieniu).

Uniwersytecki dress code

Ostatnią rzeczą, o której chciałam napisać w tym wpisie jest kwestia ubioru na zaliczenia i egzaminy. W szkole średniej na sprawdziany raczej nie ubieraliście się odświętnie. Na studiach jest jednak inaczej. Okres sesji uważany jest za najbardziej nerwowy w roku, w końcu musicie udowodnić, co nauczyliście się w danym semestrze. Wielu prowadzących wymaga, by na egzamin ubrać się odświętnie. No właśnie, odświętnie czyli jak? Mówiąc najprościej – elegancko, na galowo. Czy musi to być garnitur i krawat? Albo znana ze szkół biała bluzka i czarna spódnica? Nie, nie musi, dopuszczalna jest pewna swoboda. Wielu prowadzących nie powie nic, jeżeli studenci nie założą krawatów, a studentki przyjdą np. w czarnej sukience. Ważne, żeby zachować powagę sytuacji. W przypadku zaliczeń panuje większa swobodna w kwestii strojów, jednak warto, by ubrać się na nie w bardziej elegancki sposób niż na co dzień. Kwestia dobrze dobranego stroju jest bardzo ważna, gdy będziecie zdawać egzamin bądź zaliczenie w formie ustnej. W takim wypadku dobrze zrobić „dobre wrażenie” na prowadzącym odpowiednio dobranym strojem.

To tylko kilka kwestii, które znajdują się w studenckiej etykiecie. Jednak, moim zdaniem, są one najważniejsze. Nurtują was jeszcze jakieś pytania? Napiszcie do nas na Messengerze lub Instagramie! Do zobaczenia w październiku!

Magdalena Michalak

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat etykiety akademickiej? Sprawdź wydany przez nas Dykcjonarz Akademicki.

Dowiedz się więcej...

Noc Naukowców online na WNPiD

Zapraszamy do udziału w unikatowej edycji Nocy Naukowców, która ze względu na sytuację epidemiologiczną odbędzie się w całości z wykorzystaniem technik i